Blog fotograficznyFotografia ślubna

Plener z alpakami

Sesja ślubna Lubań

Sesja plenerowa ślubna

Sesja plenerowa ślubna. Są tacy ludzie i są takie miejsca dla których warto wjeżdżać pod górkę na jedynce! 😀

Z pewnością ten dzień zapowiadał się na spokojny z w zupełności zaplanowany a jak było? Ta sesja plenerowa zostanie ze mną na zawsze z wielu względów. Przede wszystkim dwójka wspaniałych, otwartych i uśmiechniętych ludzi i już wiadomo, że sesja ślubna będzie interesująca. Po drugie miejsca. Nie miałam pojęcia gdzie odbędzie się sesja plenerowa po ślubie cywilnym, dostałam tylko krótką informację, że gdzieś mnie zabiorą. I zabrali! Końcówkę drogi moja niebieska strzała (czyt. auto) pokonywała na jedynce z uwagi na brak mocy 😀 Ale warto było, bo widok na jaki wyjechałam na szczycie wywołał we mnie kilkuminutowy krzyk zachwytu. Całe szczęście, że siedziałam jeszcze w samochodzie i mnie nie słyszeli :]

Później było jeszcze lepiej. Pan Młody ustawił całą sesję dziesiątkami pomysłów na ujęcia – i przyznam szczerze, że nie zdarza się to często ale w takich sytuacjach nie ograniczam moich klientów a swoją pracę koncentruję tylko na zdjęciach. Bo cóż ja mogę zmieniać, proponować w ustawieniach do ujęć kiedy to właśnie Pan Młody w tym miejscu w dzieciństwie jeździł na rowerze, spędzał wakacje i być może pomysł na tą sesję był w nim od zawsze 🙂

Sesja ślubna z alpakami

Na koniec pojechaliśmy na krótką sesję do hodowli alpak. Ci którzy znają mnie trochę lepiej wiedzą, że moim marzeniem, takim prywatnym, jest właśnie mała hodowla alpak. Byłam w siódmym niebie.
Efekty tej sesji poniżej:)

Jeśli planujesz sesję ślubną i marzysz o czymś więcej, zadzwoń lub napisz a z pewnością wspólnie znajdziemy coś wyjątkowego.

Zapraszam na fanpage Magdalena Mieńko Photography.