• +48 605 734 792
  • +49 179 2360971

Tag Archive fotografia podróżnicza

Urząd Miasta w Lubaniu

Lubań nocą

Lubań to niewielkie miasto gdzieś w dolnośląskim. Lubań to takie miasto, wyjątkowo urokliwe, szczególnie nocą. Lubań zachwyca! Zachwyca swym ryneczkiem, skomplikowana topografią miasta, krętymi uliczkami, zabytkami i przede wszystkim ludźmi. Może to rzeka Kwisa ma taką moc wpływania na nastroje, a może bliskość Karkonoszy, a może zupełnie coś innego, nie wiem. Lubanian nie da się nie lubić 😀

Lubań ma dziesiątki miejsc w których możesz się zatrzymać i pomyśleć.. coś niesamowitego(!!) i mam tu na myśli m.in. Park na Kamiennej Górze, opuszczony basen czy Wieżę Bracką z 1318 roku – niestety ta ostatnia jest nieoświetlona nocą, więc brakuję jej fotografii. Usłyszałam, że jest oświetlona ale tylko na górze 😉 to się nie liczy.

Ale jeśli ktoś z Was nie był jeszcze w Lubaniu to czas najwyższy się wybrać 😛

Please follow and like us:
error
streetfoto

Kassel – miasto szarości

Usłyszałam ostatnio, że Kassel to piękne miasto. Jakże wielkie było moje oburzenie. Nie ma płaszczyzny porównania między Kassel a np. innym niemieckim miastem – perłą na mapie Europy, mowa o Dreźnie. Nie ma

Być może Kassel ma inne wspaniałości, których nie udało mi się poznać przez te kilka krótkich chwil jakie tam spędziłam.
To miasto sprawia wrażenie pustego, cichego, szarego. Jest inne. A inność pociąga.

To uczucie pustki panujące wspaniale wypełniłaby para młodych. Zakochane małżeństwo a w tle wielkie ciche miasto, cała uwaga skupiona na młodych. Te przestrzenie.

Fotografia ślubna w Kassel z sesją plenerową w mieście, w centrum.

Tak to widzę. To było by coś całkiem innego

A teraz serdecznie zapraszam do kilku zdjęć z mojej ostatniej wizyty w Kassel.

Please follow and like us:
error
Fotografia podróżnicza

Karlowe Wary – gdzie pojechać na weekend

Karlowe Wary – idealne miejsce na weekendowy wypad

Jeśli masz dwa dni wolnego i szukasz pomysłu jak je spędzić to z czystym sumieniem mogę polecić to niewielkie miasteczko w północnych Czechach.

Po pierwsze jak widzisz zakaz wjazdu to spokojnie możesz jechać 😀 Do hotelu, w którym zarezerwowany miałam nocleg musiałam wjechać pod dwa zakazy. Ale zanim wjechałam odbijałam się 4 razy od centrum miasta, aż wyrzuciło mnie w boczną uliczkę zasypaną śniegiem, jednokierunkową ulicę na końcu której stała policja. Płynnym niemieckim pan policjant powiedział, że muszę zawrócić a następnie skręcić w prawo, dodając.. tam stoi zakaz wjazdu ale może pani jechać, i następnie proszę skręcić w lewo i tam też jest zakaz i tam też może pani jechać. Jednym słowem, Czechy! 😀

Kolejna sprawa to możliwości pieszych wędrówek. Karlowe Wary są otoczone 10 szczytami górskimi i może to nie są Alpy ale połazić jest gdzie. Poza szczytami jest również piękne, zabytkowe centrum miasta.

Nie mogę zapomnieć o najważniejszej właściwości Karlowych, jest największym czeskim uzdrowiskiem. Znajduje się tu 79 gorących źródeł, z których bije woda mineralna o właściwościach leczniczych powstająca w granitowych skałach macierzystych na głębokości ok. 2 km pod ziemią. Temperatura karlowarskich wód waha się między 41 a 73˚C. 13 źródeł, bijących w centrum miasta, jest ujęte w specjalnie wybudowanych kolumnadach, czyli odpowiednikach polskich pijalni wód.

Z własnego doświadczenia powiem, że woda była pyszna:] szczególnie ta gorąca o zapachu zbuka okraszonego octem. Niezapominanie doznanie!

Z pyszności polecam również restauracje U Švejka. Eksplozja smaków.
A teraz zapraszam zdjęcia.

Please follow and like us:
error
Mieńko Fotografia

Rumunia – warto!

Please follow and like us:
error

Znajdź mnie na Insta!

Please follow and like us:
error
Fotograf Wrocław

Wave Gotik Treffen Leipzig – światowy zlot gotów

Please follow and like us:
error
Templiner See

Jesień w pełni nad jeziorem Templiner See

Please follow and like us:
error
Fotograf Leipzig

Lipsk nocą – Leipzig bei Nacht

Please follow and like us:
error

Lichtfest Leipzig 2018 – Festiwal Światła 2018

Please follow and like us:
error
Mieńko National Geographic

Głosujcie w konkursie National Geographic!!

Please follow and like us:
error
Fotografia podróżnicza

Ukraina 2012

Please follow and like us:
error

Jak się dostać na audiencję papieską?

Please follow and like us:
error

Berlin 2017

Fotografia podróżnicza

czyli moje 2 w 1, dwie największe pasje. Berlin 2017 to była taka mała akcja, całkiem spontaniczne zwiedzanie jednego z największych miast Europy.
Berlin robi wrażenie.  Zbyt wiele nie widziałam, bo jak wspomniałam to była taka mała akcja przy okazji koncertu. Przeszłam około 25 km w dwa dni, szlajając się po ścisłym centrum miasta, wchodząc w każdy interesujący zakamarek. Wyjeżdżając pozostał niedosyt. Jeszcze tam wrócę, przyjrzeć się bliżej nie centrum a przedmieściom Berlina.

Berlin z tego co podają źródła jest drugim miastem Unii Europejskiej pod względem mieszkańców, prawie 3,5 miliona ludzi. Wydawałoby się, że zgubienie się w tak dużym i turystycznym mieście jest nie możliwe, a jednak! Tak to już bywa kiedy skręcasz z uliczki w uliczkę, wiedząc, że przecież za plecami masz tą główną ulicę co tam Brama Brandenburska stoi. No i wiesz skąd idziesz i gdzie chcesz dojść. I nagle, tak nagle, bo zazwyczaj takie rzeczy dzieją się nagle – pada Ci telefon, tym samym nie masz GPS. Ale oczywiście kupujesz mapę, a że na mapie się znasz, no i wiesz gdzie chcesz dojść, problemu być nie powinno. I nagle, tak znowu nagle, okazuje się, że ta mapa jest za mała na tak duże miasto(!), i ta ulica co powinna być duża i widoczna na mapie, to jej nie ma. To znaczy jest, ale bardzo mała, mała to złe słowo – maleńka.

Po 10 minutach odnalazłam się na mapie z myślą (i uczuciem walącego serca w uszach), no tak jak myślałam, cały czas prosto prosto prosto, później jakieś tory, dwupasmówka i w lewo, wyglądało na 400 metrów, a przeszłam z 6 kilometrów. Ale gdyby nie to wszystko nie wpadłabym na Mur Berliński, i to on właśnie zrobił na mnie największe wrażenie. Stoisz tam i widzisz oczami wyobraźni jak jeszcze nie tak dawno temu, właśnie w tym miejscu strzelano ludziom w plecy.
Największym zaskoczeniem były dla mnie króliki berlińskie w samym centrum miasta. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam jak blisko związane są swoją historią z Murem Berlińskim

Więcej moich zdjęć z podróży poniżej

Please follow and like us:
error
Close
error

Podobało Ci się? Udostępnij :)