La Maddalena | Sardynia jak dojechać

La Maddalena | Sardynia | Wakacje marzeń

Maddalena | Sardynia jak dojechać – Maddalena to jeden z tych zakątków Europy gdzie morska woda zdumiewa swoimi kolorami a podwodny świat oczarowuje. Marzyłam o podróży w te rejony wiele lat i w tym roku w końcu spełniłam to marzenie.
Ale może od początku. Swoją podróż zaplanowałam z około 2 miesięcznym wyprzedzeniem, mając na uwadze tańsze bilety lotnicze i noclegi. Z racji tego, że miejscem wyjazdu był Lipsk w Niemczech moje zaplanowane loty wyglądały następująco: Lipsk do Monachium i Monachium do Olbii i w drodze powrotnej: Olbia do Frankfurtu nad Menem i z Frankfurtu do Lipska. Czas podróży łącznie z przesiadkami w jedną stronę to około 6 godzin (samolot, autobus, prom) a koszt dla jednej osoby 75 euro. Następnie z Lotniska w Olbii korzystając z komunikacji miejskiej miałam dojechać do Palau (tam nocleg) i kolejnego dnia promem już do urokliwej miejscowości La Maddalena. Taki był plan. A w rzeczywistości było tak:
Pierwszy lot z Lipska do Monachium został odwołany (wakacyjne problemy z personelem Lufthansy) dlatego też zamiast o 15.30 wyjść z domu wyszłam o 6 rano i o 6.55 rozpoczęłam swą podróż do Monachium, pociagiem. Dwie przesiadki później byłam na lotnisku w Monachium. I tutaj krótka uwaga dla tych którzy kiedyś będą na lotnisku w Monachium, lotnisko jest olbrzymie, piętrowe ale dobrze oznaczone. Poniżej zamieszczam mapę lotniska w Monachium.

Fotograf na wakacjach

Chwilę przed 7 rano w dniu wyjazdu, na dworcu głównym w Lipsku. Na mej twarzy radość z nadchodzącej przygody;)

Jak dojechać do Maddaleny | Sardynia

Na godzinę przed odlotem z Monachium do Olbii zobaczyłam na stronie przewoźnika, że lot powrotny z Olbii został odwołany. Oczywiście natychmiast kontaktowałam się z infolinią Lufthansy i po około godzinnym oczekiwaniu na połączenie z konsultantem, wsłuchując się w niezapomnianą melodyjkę, „pierwsza pomoc” Lufthansy znalazła mi nowy lot. I muszę przyznać, że Lufthansa zasponsorowała mi ciekawe doświadczenie: jaką decyzję podjęlibyście kiedy na lotnisku chwilę przed wylotem na wakacje dowiadujecie się, że lot powrotny został odwołany – lecicie czy zostajecie? 🙂 W końcu to La Maddalena | Sardynia | Wakacje marzeń;)
Kolejnym etapem podróży było przedostanie się z Olbii do Palau. Z dworca pod lotniskiem w Olbii autobusem nr 2 (jedna z kilku możliwości) na przystanek A.Moro Ospedale i dalej do Palau autobusem nr 601. I tutaj na przystanku A.Moro Ospedale w Olbii miała miejsce dość niekomfortowa dla turysty sytuacja.

A mianowicie, podjeżdża autobus linii 601 (autobus międzymiastowy w kierunku Palau) wychodzi z niego kierowca i krzyczy coś po włosku (turyści zagraniczni mogą nie znać włoskiego). Krzyczy, że wejście do autobusu tylko z maską FFP2 (zrozumiałam dwa słowa „Maska” i „Due”), na prośbę, żeby chwilkę poczekał bo maska jest w bagażu i muszę ją wyjąć kierowca chciał zamykać drzwi i jechać dalej (kolejny autobus za 3 godziny, a za 2,5 godziny recepcja w hotelu w którym miałam spędzić noc w Palau zamykała się). Po wejściu do autobusu już w masce FFP2, kierowca znowu zaczyna krzyczeć coś po włosku, w chwili kiedy ja chcę kupić bilet do Palau. Okazuje się, że kierowca nie sprzedaje biletów (dobrze, że Włosi intensywnie gestykulują bo to jedyna forma komunikacji kiedy nie zna się włoskiego – komunikacja niewerbalna). Na pytanie gdzie mogę kupić bilet (jest sobota godzina krótko przed 21) kierowca wypowiada (krzyczy) nic nie mówiące słowo turyście „tabacchi”. Zatem jeśli chcecie dostać się do Palau z Olbii to bilet (cena 3,10 euro) można kupić tylko w sklepie z papierosami i do tego autobusu (nr 601) możecie wejść tylko w masce FFP2 (lato 2022). Mimo, że chwile wcześniej z lotniska na ten przystanek też jedziecie autobusem, w którym możecie kupić bilet u kierowcy, i w którym też możecie korzystać z niebieskiej maski. I kończąc, na przystanku nie ma rozkładu jazdy, ani żadnej informacji o biletach czy obowiązujących zasadach w korzystania z masek w autobusach. Zatem niekomfortowe było czekanie 3 godziny na przystanku po 15 godzinach w podróży z wizją spędzenia nocy pod chmurką. Na szczęście hotel, w którym miałam się zatrzymać tej nocy bardzo mi pomógł i mimo przybycia ponad godzinę po zamknięciu recepcji klucz na mnie czekał w skrytce.

Promem do La Maddaleny | Sardynia

Ostatnim etapem podróży, z pewnością najprzyjemniejszym, było przepłynięcie z Palau do La Maddaleny. Bilety można kupić w widocznym przy wejściu na prom miejscu, a cała przeprawa trwa około 20 minut. I co ważne, Pani sprzedająca bilety mówi w języku angielskim. Cena biletu za osobę to 7 euro.
Zatem jeśli zastanawiacie się jak dojechać do Maddaleny | Sardynii to właśnie przedstawiłam wam jedną z możliwości, bo jest ich więcej. Można do Samej Sardynii dojechać z Polski również własnym samochodem, kożystając z przeprawy promowej między Włochami a Sardynią.

Sardynia | Wakacje marzeń

A później była już tylko przyjemność!
Maddalena to mała wyspa na Morzu Tyrreńskim wchodząca w skład Archipelagu della Maddalena. Warto dodać że cały archipelag od roku 1994 jest Parkiem Narodowym. Napisałam mała wyspa, bo mierząc odległość od dwóch najdalej wysuniętych punktów wyspy na północ i na południe wynik to tylko 7 km. Siedem magicznych kilometrów. Tutaj chciałabym napisać co warto zobaczyć na wyspie Maddalena ale odpowiedź jest tylko jedna – wszystko! Warto również mieć na uwadze fakt, że Maddalena łączy się kilkusetmetrową groblą z wyspą Caprera i warto wziąć pod uwagę zwiedzanie tej wyspy pod uwagę podczas planowania wakacji na Maddalenie. Z racji tego że kocham fotografię, to co warto zobaczyć, pokażę wam na zdjęciach.  

Miasto La Maddalena

Widok na miasteczko La Maddalena.

To miejsce to Abbattogia. Aby się tam dostać z La Maddaleny można skorzystać z takich opcji jak auto, skuter lub autobus miejski. Rewelacyjnym rozwiązaniem jest autobus – są dwie linie, jedna jeździ po Maddalenie druga z La Maddaleny dojeżdża do wyspy Caprera. Cena biletu za osobę (można kupić w autobusie, niezbędna jest też maska) to całe 1,5 euro. I jest to zdecydowanie najkorzystniejsza cenowo możliwość przemieszczania się po wyspie. Żeby dostać się do Abbattogii, autobusem z La Maddalena trzeba przejechać około 15 minut a następnie pozostaje około 20 minut spaceru. Opcja dojazdu samochodem do tego wspaniałego miejsca jest zdecydowanie droższa bo sam wjazd to koszt 10 euro – a dlaczego wjazd, bo to teren prywatny.
Zdecydowanie polecam wybrać się do tego zakątka Maddaleny, jednym z niewątpliwych plusów jest bardzo niewielka ilość ludzi na plaży, co można zobaczyć na fotografii.

La Maddalena | Sardynia | Wakacje marzeń

To zdjęcie zostało również wykonane na Abbattogii. Jako ciekawostkę dla miłośników campingów mogę zdradzić, że właśnie tutaj jest takie miejsce gdzie zarówno kampery jak i namioty znajdą dla siebie miejsce.
Zdjęcie poniżej również zostało wykonane w tym przepięknym miejscu.

Fotografia poniżej została wykonana na jednej z najpiękniejszych plaż jakie widziałam w życiu. Na wyspie Caprera jest Spiaggia del Relitto i to jest właśnie tutaj. Tutaj też można spotkać najwięcej ludzi na plaży bo zazwyczaj plaże są mało zaludnione. Żeby się tu dostać najlepszym rozwiązaniem jest auto lub skuter (choć bardzo ciężko jest z miejscami parkingowymi), można dostać się też tutaj autobusem, ale z ostatniego przystanku 25 minut pieszo z górki, a w drodze powrotnej… pod górkę. 

Wakacje marzeń

Na wyspie Caprera chciałam zobaczyć jeszcze jedną plaże, niestety nie było mi dane. Spiaggia di Cala Coticcio znajduje się w północnej części wyspy i po dotarciu do miejsca gdzie należny zostawić swój środek transportu i dalej ruszyć piechotą siedziała pani z Parku Narodowego i informowała przybyłych, że jest dzienny limit odwiedzających plażę 30 osób i dzisiaj już ten limit został osiągnięty. Wprowadzenie limitu ma na celu ochronę środowiska naturalnego. I z jednej strony poczułam nutkę zawiedzenia a z drugiej pomyślałam, że bardzo dobrze, że tak jest. Bardzo! Konsekwencje przeludnienia takiej plaży mogłyby być dramatyczne, oczywiście dla ekosystemu tej zatoczki. Zatem może następnym razem będę bardziej zdeterminowana i wstanę o świcie i może uda mi się tam dotrzeć 🙂

Krab błękitny

I to jest to czego Sardyńczycy tak bronią i chronią. Krab spotkany w porcie. A dokładnie Kalinek błękitny nazywany też krabem błękitnym lub niebieskim – gatunek kraba występujący w zachodniej części Oceanu Atlantyckiego i w Zatoce Meksykańskiej, zawleczony do Japonii i Europy.
Zdjęcie niewyraźne bo robione z portu, nie z wody:)

Kapliczka w La Maddalena

Zachwycająca kapliczka Altare della Madonnetta znajdująca się w zachodniej części wyspy.

Miasto La Maddalena na Sardynii

La Maddalena widok na port. Niedaleko tego miejsca z którego zostało wykonane zdjęcie znajduje się Griglieria, warto tam wejść i zamówić przepyszne włoskie dane Panino Con Prochetta – po naszemu bułka z boczkiem:P Niebo w gębie! Tylko zwróćcie uwagę, żeby pan kroił wam świeże mięso do bułki a nie podał bułkę w witryny, która nie wiadomo ile leżała.

La Maddalena czy warto

La Maddalena | Sardynia | to wakacje marzeń a może jednak nie

Podsumowując, to piękny zakątek Europy którego natura jest bez wątpienia wyjątkowa. Ale to również miejsce gdzie (na moje oko) 90% turystów to Włosi i raczej miejscowi chcieliby by tak zostało. Niechętnie rozmawiają po angielsku, mimo, że rozumieją i znają ten język. Doświadczyłam sytuacji gdzie na moje zamówienie kelnerka odpowiadała po włosku a po trzecim powtórzeniu jej po włosku na moje nie rozumiem po angielsku przechodziła płynnie na angielski. Oczywiście, że nie każdy i nie zawsze, ale takie sytuacje się zdarzają. Dwa, że brak jakiejkolwiek informacji dotyczącej komunikacji miejskiej, gdzie dokładnie są przystanki, brak rozkładów – a bywa to kłopotliwe kiedy wychodzi się z plaży i nie wiadomo gdzie zatrzyma się kierowca, czy tu gdzie nas wysadził czy 300 metrów dalej i trzeba będzie biec.

La Maddalena | Sardynia zachwycająca podróż

Maddalena to również miejsce gdzie zdecydowanie doświadczyłam jednego z najpiękniejszych widoków, to miejsce gdzie widziałam kalmara w środowisku naturalnym, rybę płaską jak stół, czerwone meduzy i dziesiątki rybek tych bardziej i mnie kolorowych, których nazw nie znam, to miejsce gdzie widziałam kraba błękitnego, to miejsce w którym woda ma 25 stopni w lecie i człowiek nie doznaje szoku a pobyt w wodzie to istna przyjemność, to miejsce gdzie można znaleźć sobie plażę zupełnie bezludną, to miejsce gdzie można delektować się najwspanialszym espresso, na obiad zachwycać się prawdziwym włoskim jedzeniem a na kolację wspaniałymi sardyńskimi serami. I będąc tydzień na samej Maddalenie nie widziałam, przeżyłam wszystkiego z braku czasu, bo pomimo, że to niewielka wysepka to daje niesamowite możliwości odkrywania, zachwycania się swoim wyjątkowym obliczem natury. 
Kiedyś tam wrócę i znowu usiądę na tej górce i mam nadzieje, że powiem.. tyle lat a nic się tutaj nie zmieniło.

Kiedyś tu wróce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *